spelnienie_w_biznesie_czesc_4_format4

BIZNES MOIM SPEŁNIENIEM CZ. 4 CO ŚWIADCZY O WPŁYWACH FINANSOWYCH?

Co świadczy o wpływach finansowych?

Mity i fakty

Biznes z Sercem bez pieniędzy jest jedynie hobby 😊 Finanse są jednym z najważniejszych elementów spełnionego biznesu.

Znane nam jest to, że mówią nam, że o wpływach świadczy marka firmy, jakość usług – każda firma przechodzi w swoim życiu różne etapy i na każdym z tych etapów wpływ na finanse mają różne aspekty. Może to być dostosowywanie się do marketingowych trendów panujących na rynku – np. budowanie własnej marki, np. narzędzia pozwalające zarabiać  w internecie, nisza produktu, rynek międzynarodowy, unikalny pomysł na biznes itp. Lecz należy mieć świadomość tego, że one wszystkie przemijają, pochodzą ze świata zewnętrznego, a więc nie są stałe, zawsze będą chwiejne. WSZYSTKO CO POCHODZI ZE ŚWIATA ZEWNĘTRZNEGO JEST NIESTAŁE. Tym bardziej, że coraz więcej ludzi stosuje te same „tricki”, a jeśli na coś jest przepych, to może już tak bardzo nie przyciągać klientów, albo konkurencja wzrasta, albo  jakość usług może spaść wraz z zatrudnieniem nowego pracownika itp.

W poniższym artykule zapraszam Cię do spojrzenia na świat finansowy z innej strony. To ta strona decyduje o tym kiedy  przedsiębiorca traci grube miliony, to ta strona decyduje o tym czy ciągła praca się nam się opłaca i czy widzimy efekty finansowe. Zapraszam do mitów i faktów na temat finansów.

NAJWIĘKSZY MIT

Pierwszy i najważniejszy mit to taki, że trzeba dużo pracować, aby pojawiły się finanse – oczywiście to się zdarza, ale w większości przypadków jednak tam gdzie są duże pieniądze, to jednak było mało czasu poświęconego pracy. Często powtarzamy muszę zrobić to, muszę zrobić tamto, robimy plany kolejnych kroków np. rocznych, ciągle czekamy na ten moment bogactwa, a się okazuje, że finanse wcale nie są takie jak zakładaliśmy rok wcześniej. No bo niby dlaczego  miałoby tak być?

Oczywiście zdarzają się przypadki gdzie dużo pracy daje fajne finanse, ale po roku/10 latach jest się tak zmęczonym, że metodę wypracowaną na te finanse chce się porzucić, bo po prostu jest zmęczenie materiału. Wtedy albo rzucamy się na inną branżę, albo szukamy innych rozwiązań – innymi słowy startujemy od nowa.

To co powyżej opisałam w dużym skrócie można opisać  jako wiarę w taką maksymę: im bardziej będę angażować się w świat zewnętrzny, to tym bardziej ten świat zewnętrzny będzie mnie obdarowywał. Dlatego to jest mit, ponieważ prawda jest taka, że świat ZEWNĘTRZNY jest efektem świata WEWNĘTRZNEGO. To trochę jak z ciągle powracającym bólem głowy, tabletka przeciwbólowa eliminuje na chwilkę tylko skutek, a nie dociera do przyczyny bólu. Czyli jest to trochę tak: bardziej się angażujesz w świat zewnętrzny, nie masz efektów, jeszcze bardziej angażujesz się w pracę i nie masz efektów, bo może przyczyna nie leży jednak tam? Oczywiście może też być tak, że działania jakie podejmujesz są nieodpowiednie, ale zobacz co leży u źródła Twojego przekonania na temat obranej drogi.

Poniżej przedstawię kilka elementów, które powinny zachęcić Cię do wglądu w siebie, w swój świat wewnętrzny, tak abyś świadomie wpływał/a na przypływ pieniędzy, ponieważ tam, wewnątrz Ciebie, jest źródło wszystkiego,  i przepływu jak i blokady.

Fakt 1.

To ile masz wpływów finansowych uzależnione jest od Twojego poczucia tego kim jesteś, jak oceniasz siebie, jakie jest Twoje poczucie wartości, jak oceniasz sam/a swoje usługi, czy wierzysz w ich słuszność, przydatność itp?. Za tym poczuciem tego kim jesteś i jak się czujesz, idą pytania czy zasługujesz na finanse rzędu X, czy wyobrażasz sobie, aby otrzymać sporą płatność za coś co zajmuje mało czasu? Tu pojawia się pytanie co wartościujesz wyceniając swoją usługę: czas, doświadczenie, wiedzę, pomysł itp.?

Wgląd w to zagadnienie pomoże Ci dostrzec blokady jakie posiadasz, które blokują przypływ pieniędzy.  Zobacz, że są firmy, które mają taką samą usługę i za to samo pobierają więcej pieniędzy. Co Was odróżnia? Na pewno nie to, że mają więcej pracowników, bardziej lub więcej czegoś, bo to że mają jest efektem, a nie przyczyną. Zatem poszukaj tego co Was odróżnia?

Kolejne pytanie to: co sprawia, że swoją usługę wyceniasz na tyle ile teraz kosztuje?

Fakt 2.

Jakie jest Twoje podejście do pieniędzy? Czy traktujesz je jako narzędzie do przetrwania? Czy masz do nich szacunek? Jeden z moich klientów powiedział, że najchętniej by je zniszczył, inny, że nie są potrzebne – obaj żyli na poziomie finansowym w zgodzie z tymi przekonaniami.  Dlaczego? Powtórzę: bo ŚWIAT ZEWNĘTRZNY JEST LUSTREM ŚWIATA WEWNĘTRZNEGO.

Tutaj pojawia się kolejne pytanie: dlaczego mój stosunek do pieniędzy jest inny niż kolegi czy koleżanki? Hmmm…. Ciekawe. Skąd się bierze ta różnica? W większości przypadków stety i niestety jest wyniesiona z domu rodzinnego. To jak rodzice/opiekunowie wyrażali się o pieniądzach, co mówili, jak je traktowali, to jaki był przepływ pieniędzy sprawiło, że umieszczono w nas tzw. programy, czyli myślo-emocjonalne kształty, które zakotwiczone w naszej podświadomości, sterują nami w dorosłym życiu. To jest niestety, bo pewnie wolelibyśmy naturalnie żyć w poczuciu obfitości, ale stety ponieważ możemy to sobie uświadomić i świadomie zmienić podejście do pieniędzy. Dlaczego to takie łatwe? Bo uwarunkowanie działa w ciemności czyli w braku świadomości, świadomość jest światłem i jak coś odkryje to uwarunkowanie przestaje nami rządzić. Na sesjach coachingach czasem jedno pytanie oświetla ciemną piwnicę ukrytych przekonań.

Dygresja: Niech się w Tobie również nie pojawia obwinianie swoich opiekunów, to częsta reakcja na taką wiedzę. Żyjemy w świecie, w którym każdy ma wpływ na siebie. Ty również wpływasz na innych, np. na swoje dzieci. Taki jest ten świat, żyjemy w społeczeństwie.  A nawet jeżeli się pojawi obwinianie – to poobserwuj sobie to uczucie i pobądź z nim.

Wracając do pieniędzy, zatem przyjrzyj się uważnie swojej „relacji” z finansami. Może pomóc Ci również w tym obserwacja sytuacji jakie Cię spotykają na co dzień (bo świat zewnętrzny jest echem świata wewnętrznego) i każdy dzień jest lustrem tego co się dzieje w Tobie obecnie. Zobacz również jakie emocje się pojawiają jak mówisz o pieniądzach. Emocje prawdę Ci powiedzą.

Fakt 3.

Kolejna ważna rzecz, która może również wyeliminować poprzedni element to to, że O WPŁYWACH DECYDUJE WYPŁYW. Pobądź sobie przez chwilkę z tym zdaniem. Zobacz co się w Tobie pojawia.

Może pojawić się pytanie: no ale jak mam wydawać skoro nie mam?

Odpowiedź: „Czegokolwiek, Twoim zdaniem, świat Ci skąpi, Ty skąpisz światu.” Echart Tolle Nowa Ziemia.

Nie możesz otrzymać czegoś, czego nie dajesz. Jeżeli nie dajesz, a borykasz się z problemami finansowymi to znaczy, że SKUPIASZ SIĘ NA BRAKU. Nie ma wtedy przepływu, jest „zator”, a jak jest zator to woda nie popłynie.

Zrób sobie ćwiczenie, dawaj to, czego uważasz, że masz mało. To może być również uśmiech, słowo docenienia, chwalenia innych (patrz pkt 1 odnośnie poczucia wartości – jeśli go nie masz doceniaj w innych) . Odpływ decyduje o przypływie. Jak zaczniesz dawać to wtedy dostrzeżesz, że to wszystko masz 😊 Nie można dawać czegoś czego nie masz.

To ćwiczenie ma sprawić abyś zaparł/a się siebie i swojego przekonania o braku, tak abyś przestał/a je (to przekonanie) karmić energią. Zrób eksperyment, zobacz co się pojawia – myśli, opór, niechęć, złość, gniew, frustracja, śmiech itp.

Fakt 4.

Docenianie istniejących dóbr jest podstawą wszelkiej obfitości.  Jest powiązane z poprzednim. O wszelakiej obfitości świadczy Twoje poczucie obfitości wewnątrz Ciebie.  Jeżeli go teraz nie masz, bo budujesz swoje przekonanie na podstawie tego co fizycznie Cię otacza, albo mówiąc inaczej – w Twoim przekonaniu Cię NIE OTACZA,  zacznij jednak od dostrzegania bogactwa na zewnątrz.

Zobacz pełnię życia wokół siebie – słońce, teraz akurat w większości śnieg, zobacz piękno otaczającego świata,  popatrz w oczy dziecka, poczuj smak ulubionej potrawy, zauważ niebo w kałuży – ZAUWAŻAJ i DOCENIAJ.

Uznanie i wdzięczność dla obfitości, która Cię otacza (bo ona faktycznie tam jest) budzi obfitość w Tobie.

Fakt. 5

Zarówno obfitość, jak  i niedostatek są stanami wewnętrznymi, które przejawiają się jako Twoja rzeczywistość. Przeczytaj jeszcze raz poprzednie zdanie. I jeszcze raz…Jeszcze raz…  Idealny i pożądany stan wobec pieniędzy to taki, w którym ISTNIEJE WEWNĘTRZNE POCZUCIE OBFITOŚCI. Zwracam uwagę na słowo „wewnętrzne”. To stan, w którym nie zabiegam, na drodze walki i pędu,  o więcej, ani nie martwię się gdy jest ich mniej. To stan w którym, czy „mam”, czy „nie mam”, istnieje we mnie tafla spokoju. To stan zaufania, że żyję w obfitości i wszystkie moje potrzeby są i będą zaspokojone. Ten stan długo się buduje, szczególnie w świecie, który jest bardzo konsumpcyjny, ale jest to możliwe i warto :D.

 

Zachęcam Cię do wglądów w wewnętrzny świat finansów, ponieważ może zaoszczędzić Ci to sporo lat pogoni w niewłaściwym kierunku, a sytuacja zewnętrzna niech posłuży jako przydatny materiał do wglądu. Miej czujność aby swojej pewności odnośnie potencjalnych sukcesów za np. 10 lat nie opierać na czymś co za chwilkę się zmieni.  Idź krok po kroku za tym co się pojawia, eksperymentuj, ale źródła zawsze upatruj w sobie.   

 

W razie pytań lub uwag – podziel się  nimi na facebooku (kliknij, aby przejść do fb).

Bądź na bieżąco: