szperajac_w_szafie

SZPERAJĄC W SZAFIE NIEWŁASNYCH „MUSZĘ”

Jeżeli doskwierają Ci różne napięcia w ciele, to czytaj dalej 😊

Czy zdajesz sobie sprawę ile razy na dzień wypowiadasz słowo MUSZĘ?

Przyglądając się swojemu umysłowi oraz słowom, wypowiadanych w ciągu dnia, zauważymy, że w większości są one   zakrapiane goryczą MUSZĘ, POWINIENEM, TRZEBA. Budzisz się rano, i od razu uruchamia się lawina listy TO DO, z której ani się waż pominąć choćby jeden z elementów.

Zęby, twarz, dzieci, śniadanie, przedszkole, praca, mail, telefon, oferta, mail, spotkanie itp. Na koniec na kartce lub w głowie, odhaczasz kolejne pozycje. Często pojawia się zadowolenie, niestety zbyt krótkie.

W sumie nawet nie wiesz do końca skąd ona, ta lista, się bierze w Twojej głowie. Często jest ona echem wczorajszego dnia i kontynuacją nieskreślonych zadań. I tak nieustannie się mieli, i mieli, przed snem, podczas kąpieli, spaceru z psem, nieustannie, aby niczego nie pominąć. Ale gdzie jest początek tej taśmy? Z jednej strony jesteś zadowolony/a ze swojej dobrej pamięci, ale jeśli na koniec dnia pojawiają się napięcia, to zakładam, że nie do końca jesteś szczęśliwy/a. Więc skąd się to bierze? Możesz oczywiście powiedzieć, że sytuacje zewnętrzne je tworzą, ale nie to nie tak jednak – kierunek jest inny.

Na początek wyobraź sobie szafę ubrań, w której znajdują się ubrania. Ubrania są różne, w jednych ubraniach czujesz się wygodnie, w innych coś Cię uwiera i nie czujesz się komfortowo.  Inaczej czujesz się w koszuli, inaczej w płaszczu, spódnicy,  a jeszcze inaczej w krawacie.  Normalne w sumie, prawda? Ale jednak one tam są, w twojej szafie.

I teraz wyobraź sobie, że każdego dnia zakładasz takie ubranie jakie odzwierciedla obecnie Twoje nastawienie do Twojej pracy.

Jak się czujesz? Co przeważa? Bądź ze sobą naprawdę szczery i szczera, oszukiwanie samego siebie nie przyniesie Ci nic dobrego.  Spróbuj nazwać to ubranie, opisać, jak się w nim czujesz. Jeżeli pojawia się w Tobie coś nieprzyjemnego jak to czytasz, to dobrze 😊

Na przykład może się pojawić: mam bardzo lekki ubiór, przewiewny, aby biec jak najszybciej. Albo mój strój jest bardzo oficjalny, jak gorset niemalże, ruchy w nim są nieco ograniczone.

No i o co chodzi? Każdy ubiór odzwierciedla pewną rolę, w którą wchodzisz w relacjach lub w konkretnych zadaniach, czy sytuacjach. Pamiętaj nie mówimy tutaj o twoim fizycznym ubraniu, choć możesz też dostrzec pewne analogie – to sprawa indywidualna.

A jak pojawia się rola, to  nasza autentyczność niestety, ale  odchodzi w zapomnienie.  

Za każdym razem kiedy mówisz MUSZĘ, nosisz ubranie, które na Ciebie nie pasuje, dlatego tak źle się w nim czujesz. Właśnie dlatego. Jest to echo uwarunkowania, które wybrzmiewa w Twojej głowie jako myśl „Musisz być lepszy”, „Musisz być lepszą wersją siebie”, „ Musisz zrobić to perfekcyjnie”, „Musisz zdobyć to zlecenie”, „Musisz zarobić ileś tam pieniędzy, „Nie wolno Ci odpoczywać, bo Musisz zrobić jeszcze to i tamto”, i tak w nieskończoność. To słowo Muszę zajęło królewski wieszak w Twojej szafie i zostało uszyte przez kogoś innego. I powtórzę nie jest ono Twoje, to ktoś inny włożył Ci do głowy tę myśl, że MUSISZ. A więc codziennie ubierasz na siebie ubrania, które chcą inni abyś nosił/a.

Uwaga, druga ważna kwestia. Każde Muszę, oraz energia jaka idzie za nim sprawia, że wchodzisz w ROLĘ OFIARY – bo Muszę, to inaczej rozkaz i nakaz odbierany przez Ciebie, a więc nie ma w nim Twojej woli, jest przymus z zewnątrz. Zatem wchodzisz w ROLĘ OFIARY, i w tych ciuchach przemierzasz dzień za dniem. Dlatego napisałam wcześniej, że to nie jest Twoje, bo gdybyś wybierał/a, to nie wybrałbyś takiego nastawienia, bo jest ono dla Ciebie wypalające. Choć to ubranie nie zostało uszyte przez Ciebie, to jednak Ty, jako dorosły człowiek,  decydujesz aby ubierać ciągle i ciągle to samo ubranie. Zatem zakładanie go jest już Twoim wyborem.

No więc co sprawia, że pomimo tego, że nam coś nie sprzyja, to jednak kontynuujemy, takie nastawienie?

Jeżeli sobie pozwolisz na kilka refleksji, to dojdziesz do tego, że pod powierzchnią tych wszystkich Muszę, Trzeba i Powinienem, leży głęboko zakorzeniony lęk. Który, przepraszam za wyrażenia, ale kieruje Tobą jak marionetką. Zarządzany przez lęk, jesteś ciałem do robienia zadań. Ciebie w tym wszystkim nie ma.

Lęk powoduje, że ciągle odczuwasz napięcia w ciele, Twoje barki są napięte od dźwigania całego świata. Bywa, że nie masz już siły. Zdarza się, też że  jeżeli zrobisz sobie małą przerwę, to łapie Cię jakieś choróbsko, bo ciało musi odreagować.

Życie z lękiem, nie jest szczęśliwe, nie jest fajne, ale nieuświadomione często trwa latami, dekadami, ach…zdecydowanie za długo. Przyglądnij się temu lękowi, czego ona tak naprawdę się boi, o co w nim chodzi? Zacznij obserwować te chwile, w których twoje wewnętrzne kajdany lub baty powodują działania z energią MUSZĘ.

I pragnę zwrócić uwagę, jeszcze raz na ważną kwestię, którą często powtarzam. Twój sposób myślenia powoduje sytuacje zewnętrzne, które Ci się rzekomo „przytrafiają”. Sytuacje te się nie przytrafiają, lecz one się Tworzą jako efekt Twojego nastawienia, a więc mówiąc metaforycznie ubrania jakie nosisz.  Jeszcze inaczej TWOJE MUSZĘ przyciąga i tworzy SYTUACJE, W KTÓRYCH MUSISZ, ciągle i nieustannie. Bo to Twój styl myślenie Tworzy świat, w którym żyjesz.

Skoczmy na drugi biegun…Przeciwwagą Muszę, jest energia CHCĘ lub PRAGNĘ. Ale nie chodzi tu o zmianę słów. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że gdy kontaktujesz się, ze swoim pragnieniem, to wtedy dotykasz siebie, tam wewnątrz Ciebie, dotykasz swojej prawdziwej potrzeby. Bywa tak, że poznanie tych potrzeb, i dotarcie do nich wymaga dobrego samopoznania. Lecz przecież o to w życiu chodzi, aby być sobą i żyć w zgodzie ze sobą.

Drugim ważnym aspektem jest to, że gdy WYBIERASZ, czyli dokonujesz wyboru, to daje Ci ogromną WOLNOŚĆ, wtedy czujesz swoją siłę.

Twój prawdziwy wybór i twoje CHCĘ sprawia, że ścieżka twojego życia i biznesu jest TWOJA, w końcu TWOJA, a nie uwarunkowań, które Tobą kierują.

Poszperaj w swojej szafie i zmień ją na swoje CHCĘ I PRAGNĘ. Bądź w końcu sobą. Przeglądnij swoją szafę, każdego dnia i doświadcz, jak to jest chodzić w wygodnych ubraniach. Aby tego spróbować na początku czeka Cię małe wyzwanie, aby postąpić wbrew swojemu lękowi.

Zadaj sobie pytanie, gdyby nie lęk, gdyby nie to Muszę, to:

  • jak chciałbym/chciałabym postąpić w tej sytuacji,
  • jak chciałabym wykonać to zadanie,
  • na co mam teraz ochotę
  • co chciałabym teraz zrobić

 

Nie utykaj w szafie NIE SWOICH MUSZĘ, zacznij ubierać się po swojemu i zaufaj sobie 😊

Bądź na bieżąco: